Sowiecki oficer z lat 50. XX wieku trzymający rozłożoną mapę na tle zalesionych wzgórz w Sudetach.

Skąd Sowieci wiedzieli, gdzie wydobywać uran?

Po zakończeniu II wojny światowej świat wkroczył w erę atomową. Wyścig zbrojeń nuklearnych pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim wymusił intensywne poszukiwania źródeł rud uranu — surowca kluczowego dla budowy broni jądrowej i rozwoju energetyki atomowej. Jednym z zagadkowych aspektów tej historii pozostaje pytanie: jak ZSRR tak szybko zidentyfikował lokalizacje złóż uranu na terytorium Polski, Czechosłowacji czy NRD?

Uran w centrum zimnowojennego wyścigu

Po zrzuceniu bomb atomowych na Hiroszimę i Nagasaki w 1945 roku, Kreml natychmiast zainicjował budowę własnego programu nuklearnego. Aby nadrobić opóźnienia wobec USA, konieczne było pozyskanie ogromnych ilości uranu w jak najkrótszym czasie. W tym celu sowieckie służby specjalne, naukowcy i geolodzy zaczęli przeszukiwać Europę Środkowo-Wschodnią — nowo utworzoną strefę wpływów ZSRR — pod kątem potencjalnych złóż, w tym w rejonach takich jak kopalnia uranu Kowary.

„To nie przypadek, że Sowieci tak szybko znaleźli złoża uranu w Sudetach, Saksonii czy Transylwanii. Wiedzieli, gdzie szukać, bo mieli dostęp do przedwojennych archiwów niemieckich.”
– dr Marek Zieliński, historyk górnictwa, PAN

Przejęcie niemieckich danych geologicznych

Największym atutem ZSRR były dokumenty pozostawione przez Niemców. W trakcie II wojny światowej III Rzesza prowadziła szczegółowe badania geologiczne na terenach Sudetów i Dolnego Śląska. Choć Niemcy nie zdołali opracować własnej bomby atomowej, ich naukowcy — m.in. z organizacji Reichsstelle für Bodenforschung — zgromadzili bezcenną wiedzę na temat występowania minerałów uranowych w rejonie Kowar, Radoniowa czy Złotoryi.

Po zakończeniu wojny ZSRR zarekwirowało te archiwa. Wśród nich znalazły się:

  • mapy geologiczne z oznaczeniem lokalizacji uranu,
  • dzienniki odwiertów i analiz skał,
  • raporty z analiz spektrometrycznych próbek z Sudetów,
  • dokumentacja fotograficzna i topograficzna kopalń eksperymentalnych.

W ciągu kilku miesięcy sowieckie grupy techniczne rozpoczęły badania terenowe w znanych lokalizacjach, m.in. w sztolniach kopalni Kowary

Rozpoznanie geologiczne i inwigilacja

Sowieci wysłali również specjalne ekipy geologów, często działających pod przykryciem, którzy wykonywali rekonesans terenowy i zbierali próbki skał. Część z nich trafiła do ZSRR, gdzie przeprowadzano zaawansowane badania. Informacje z terenu były uzupełniane przez lokalnych informatorów oraz przedwojennych specjalistów górnictwa przymusowo zatrudnionych w eksploracji złóż.

„Kopalnie w Kowarach nie powstały od zera. Sowieci po prostu zrekonstruowali to, co zaczęli Niemcy. Posiadali nawet przedwojenne analizy zawartości uranu w skałach.”
– prof. Irina Karpova, Instytut Geologii ZSRR

Sowiecka ekspansja: Polska, Czechy, NRD

Podobne scenariusze rozgrywały się w Jáchymovie (Czechosłowacja) oraz w Saksonii (NRD). Sowieci zabezpieczali dokumentację i przystępowali do wydobycia. Mimo że historia kopalni uranu w tych krajach przebiegała różnie, wspólnym mianownikiem był nadzór służb specjalnych i ścisła tajemnica operacyjna.

Dane zebrane w Polsce – zwłaszcza w regionie kopalni Kowary – trafiały do Moskwy i Dubnej, gdzie podejmowano decyzje o kolejnych inwestycjach.

Strategiczne znaczenie Sudetów

Sudety, dzięki złożonej geologii i dokumentacji niemieckiej, były idealnym miejscem na szybką eksploatację. Badano również okolice Miedzianki, Świeradowa-Zdroju i Kamiennej Góry. W wielu lokalizacjach potwierdzono występowanie minerałów takich jak uraninit, torbernit i kofinit. To właśnie tutaj powstały najważniejsze kopalnie uranu w Polsce.

Tajne rozporządzenia i polityka

Radzieckie działania były koordynowane przez GRU i KGB. Lokalne władze zobowiązano do przekazywania terenów bez wiedzy społecznej. Oficjalnie mówiło się o wydobyciu fluorytu lub barytu, podczas gdy faktyczne prace dotyczyły rud uranu. Ten mechanizm stosowano także przy rozwijaniu infrastruktury górniczej w rejonie sztolni Kowary.

Znaczenie kopalń dla programu atomowego

Dzięki szybkiemu rozpoznaniu i przejęciu wiedzy, ZSRR już w 1949 roku odpalił pierwszą bombę jądrową. Uran z Sudetów trafił do zakładów w Tomsku i Czelabińsku. Wpisało to Polskę – w tym Kowary – w historię radzieckiego przemysłu atomowego.

Dziedzictwo i refleksja

Dziś tereny dawnej eksploatacji stanowią nie tylko świadectwo technologicznego wyścigu, ale także edukacyjne atrakcje Karpacza. Dzięki wysiłkom pasjonatów i historyków można zrozumieć, jak ważne było to miejsce na mapie zimnej wojny.

Podsumowanie

Sowieci nie działali przypadkowo – bazowali na przejętej wiedzy, brutalnej logice wywiadu i geologicznej precyzji. Kopalnia uranu Kowary to dziś symbol tamtej epoki, a zarazem przestrzeń edukacji i refleksji nad historią Europy Środkowej.


Źródła i literatura

Przewijanie do góry