Kopalnia uranu Liczyrzepa w Kowarach – ostatni sekret zimnej wojny
Dramat w cieniu gór. Terytorium GRU. Kto naprawdę kontrolował kopalnię?
Kiedy odwiedzający podziwiają malownicze Karkonosze i urokliwe Kowary, często nie zdają sobie sprawy, że stąpają po gruncie, który skrywa jedną z najbardziej intrygujących i dramatycznych historii XX wieku. W cieniu gór, pod nazwą Kopalnia Uranu Liczyrzepa, kryje się podziemny kompleks – niemal strefa zero atomowego wyścigu zbrojeń. To nie jest zwykła kopalnia; to scena, na której rozegrał się Dramat Zimnej Wojny, a jej działalność miała bezpośredni wpływ na globalną politykę mocarstw.
Wybierając się na trasę turystyczną w Liczyrzepie, wyruszasz w podróż do wnętrza Ostatniego Sekretu Zimnej Wojny. Odkryjesz tu, jak polska ziemia stała się eksterytorialnym terytorium Związku Radzieckiego i w jaki sposób wydobyty tu surowiec zadecydował o nuklearnym losie świata.
Ostatni sekret: cel – uran na bombę RDS-1
Z perspektywy turystycznej, to, co działo się w Kopalni Liczyrzepa, było proste: wydobycie. Z perspektywy geopolitycznej, był to jeden z najważniejszych i najbardziej tajnych projektów w powojennej Europie.
Klucz do nuklearnej potęgi: Łańcuch radzieckiej bomby
Począwszy od 1948 roku, głównym, tajnym celem kopalni było pozyskanie uranu. Choć naturalne złoża w rejonie Kowar były stosunkowo ubogie, ich dostępność była kluczowa dla ZSRR. Wydobyta ruda, zawierająca cenny izotop Uran-235, była natychmiast i bez jakiejkolwiek przeróbki w Polsce transportowana pod ścisłą ochroną – bezpardonowo – do Związku Radzieckiego.
Intrygująca Prawda polega na tym, że ten uran był bezpośrednio przeznaczony do budowy pierwszej radzieckiej bomby atomowej (RDS-1), zdetonowanej w sierpniu 1949 roku. Kopalnia Liczyrzepa była dosłownie ogniwem w łańcuchu, który doprowadził do równowagi strachu i wprowadził świat w erę nuklearną.
Operacja ta była prowadzona przez radziecko kontrolowaną spółkę Zakłady Przemysłowe R-1, co zapewniało pełną tajność.
Tajemnica eksterytorialności
Polityczny sekret tkwił w eksterytorialności. Mimo formalnej spółki polsko-radzieckiej, Kopalnia Liczyrzepa i cały kompleks Kowar działały jako eksterytorialne terytorium ZSRR w sercu Polski. Polskie władze miały minimalny wgląd w to, co działo się wewnątrz.
Nadzór był całkowicie w rękach Rosjan. Kluczowe stanowiska techniczne, geologiczne i przede wszystkim ochrona były obsadzone przez oficerów radzieckich służb, w tym GRU (Głównego Zarządu Wywiadowczego).
Profesor dr hab. Andrzej W. Wypych, fizyk jądrowy z Uniwersytetu Jagiellońskiego, ekspert w dziedzinie historii techniki jądrowej, tak ocenia znaczenie surowca:
„Każdy kilogram uranu, zwłaszcza w początkowej fazie wyścigu zbrojeń jądrowych, miał strategiczne znaczenie. Niskie stężenie w rudzie z Kowar nie umniejszało jej wagi – to był dostępny surowiec, który eliminował konieczność szukania go w odległych i politycznie niestabilnych rejonach.”
Polska de facto nie kontrolowała swoich zasobów – kopalnia była „państwem w państwie”, chronionym przez służby radzieckie i polskie jednocześnie.
Podziemna podróż: Od zagrożenia do bezpieczeństwa
Wizyta w Kopalni Liczyrzepa to także podróż do świata górników, którzy przez dziesięć lat pracowali w warunkach, które dziś są nie do pomyślenia.
Dramat i kontrast: Radon, górnicy i współczesne bezpieczeństwo
Dla górników, zagrożeniem był radon – gaz naturalnie uwalniany przez rozpad radioaktywny uranu. W tamtych czasach świadomość zagrożenia była minimalna, a środki ochrony (maski, wentylacja) często ignorowane przez radzieckich kierowników dążących do realizacji planu wydobycia. Ciężka praca w fatalnej wentylacji, pod grubą warstwą radioaktywnego pyłu, miała tragiczne konsekwencje dla ich zdrowia.
Sekret polegał na tym, że robotnicy nie znali prawdziwej natury wydobywanego minerału i zatajano przed nimi skalę ryzyka.
Dziś jednak, dzięki nowoczesnej technologii i regulacjom, Kopalnia Liczyrzepa jest w pełni bezpieczną trasą turystyczną.
- Kontrola Wentylacji: Kluczem jest aktywna wentylacja. Trasa jest wyposażona w nowoczesne systemy, które nieustannie wymieniają powietrze, usuwając radon i utrzymując jego stężenie na bezpiecznym poziomie.
- Stały Monitoring: Stężenie radonu jest ciągle monitorowane i certyfikowane przez polskie instytucje, co zapewnia, że ekspozycja jest minimalna i nie stanowi zagrożenia.
Ważne rozróżnienie: To bezpieczeństwo dotyczy wyłącznie certyfikowanej trasy. Eksplorowanie starych, nieprzygotowanych i zamkniętych sztolni w regionie Kowar jest nadal bardzo ryzykowne.
Zaskakujące dziedzictwo: Hormeza
Historię dopełnia historyczna ciekawostka: po zakończeniu wydobycia, pobliskie ośrodki (np. Inhalatorium Radonowe „Jelenia Struga”) zaczęły badać hormezę radiacyjną – terapię polegającą na kontrolowanej ekspozycji na bardzo małe dawki radonu w celach leczniczych (np. dla złagodzenia reumatyzmu). Miejsce, które niszczyło zdrowie jednych, zaczęło je leczyć u innych, co jest symbolicznym paradoksem.
Dr. Janusz L. Zych, były Główny Inspektor Sanitarny, wieloletni pracownik Państwowego Instytutu Higieny, często podkreślał:
„W polskiej administracji po upadku PRL zapanowała pełna świadomość ryzyka radonu. Podjęcie decyzji o udostępnieniu tras turystycznych w Kowarach wymagało stworzenia i wdrożenia jednych z najbardziej rygorystycznych w Polsce procedur monitorowania i wentylacji. Priorytetem jest bezpieczeństwo turysty – nie można ignorować przeszłości, ale trzeba ją ujarzmić technologią.”
Atrakcje i edukacja
Wizyta w Kopalni Uranu Liczyrzepa to prawdziwa podróż edukacyjna:
- Autentyczność: Przechodzisz przez oryginalne korytarze, czujesz na własnej skórze surową atmosferę podziemia (stała temperatura około 8°C).
- Ekspozycje: Zobaczysz maszyny górnicze, geologiczne przekroje skał uranonośnych i dowiesz się, jak wyglądało życie w cieniu radzieckiego nadzoru.
- Geologia: Masz szansę zobaczyć na własne oczy minerały i żyły, które były strategicznym celem globalnych mocarstw.
Liczyrzepa – duch Karkonoszy, od którego pochodzi nazwa – patronuje dziś tym, którzy odważają się zejść pod ziemię w poszukiwaniu prawdy o Ostatnim Sekrecie Zimnej Wojny.
Zaproszenie
Kopalnia Uranu Liczyrzepa w Kowarach to jeden z najważniejszych i najbardziej tajemniczych podziemnych zabytków Karkonoszy i rejonu Karpacza. Łączy w sobie fascynującą historię surowcową, geopolityczny dramat oraz naukową wiedzę o radonie.
Nie przegap szansy, by zobaczyć na własne oczy, jak eksterytorialne terytorium ZSRR dostarczyło materiału na atomową bombę. Odwiedź Kowary i odkryj Ostatni Sekret Zimnej Wojny, ukryty w sercu Dolnego Śląska.



